Reklama:





Zapraszamy:





Dworzanin królewicza Jakóba





Maryś podniosła na niego pełne niemej prośby spojrzenie, pani Hanna drżącym głosem zapytała:
— Gdzież jest Jaśko? Jakąż wieść przynosicie o synu?
— Syn wasz, pani Hanno, walczył jak prawdziwy rycerz w pierwszej bitwie parkańskiej poległ,ocalając życie królewiczowi — odrzekł poważnym głosem pan koniuszy koronny, Marek
Matczyński. — Przybywam tu, jako wysłannik króla jegomości, aby was o tej bohaterskiej śmierci na polu chwały zawiadomić.
Król i wojsko uczcili go rycerskim pogrzebem, a królewicz opłakał jak brata. Sam wyrywał się tutaj, ale królowa jeszcze go puścić od siebie nie chciała.
Przywożę tu wam jego szablę i pukiel włosów, które mi dał królewicz, sam odciąwszy je przed pogrzebem.
Z piersi pani Hanny łkanie się dobyło, Maryś rzuciła się w jej objęcia z głośnem szlochaniem, Golański drgnął, zbliżył się do nich: — Pan dał, Pan wziął, niech będzie
Imię Jego błogosławione — rzekł — popodziękujmy Mu, iż dozwolił Jaśkowi poledz za wiarę świętą, w obronie tego, którego był dworzaninem i towarzyszem.
Pani Hanna uklękła i pochyliwszy głowę, wyjąkała zdławionym głosem.
— Bądź wola Twoja Panie!
— Bądź wola Twoja Panie — powtórzył za nią spokojniej Golański.
— On już od miesiąca wiedział, że syn zginął, lecz nie mówił o tem żonie i córce, bo się jeszcze łudził nadzieją, teraz pożegnał tylko tę ostatnią nadzieję.
Najtrudniej było Marysi zapanować nad płaczem, lecz i ona w końcu otarła łzy, bo ojciec powstawszy, odezwał się surowo:
— Nie wolno nam płakać i sarkać, gdy Jaśko zginął
jako prawy rycerz chrześcijański, o tych co walczyli z nim razem pomyśleć nam należy.
I poprowadził rycerzy do jadalni, a Maryś zająć się musiała przygotowaniem obiadu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>