Reklama:





Zapraszamy:





Dworzanin królewicza Jakóba





Gdy stanęli na granicy, królewicz, który jechał obok króla, westchnął głęboko:
— Czemu to jednak mój wierny Jaśko nie doczekał dnia dzisiejszego — rzekł cicho — jakże
byłby się radował naszą chwałą.
— A tego Waszmość nie wiesz, że dusza jego cieszy się naszą chwałą?
— tonem napomnienia odezwał się król — ciało w mogile nie dzieli naszej radości ziemskiej i tryumfu, ale duch jego krąży (nad nami i cośmy uczynili dla chwały Fana
Wszechrzeczy, to rozumie i tem się wespół z nami cieszy.
ZAKOŃCZENIE.
Lotem błyskawicy rozchodziły się po kraju wieści o zwycięskiej wyprawie i pogromie Turków przez króla Jana III, o jego powrocie na święta Bożego Narodzenia do Krakowa.
Ale o szczegółach, o tem kto poległ, a kto ocalał, kto się i czem odznaczył, nie wspominano jeszcze.
Wyglądały więc z utęsknieniem matki synów, dzieci — ojców, siostry — braci — wrócą li żywi z pola i czy rychło.
Już wiosna ustroiła drzewa, krzewy i łąki świeżą zieleni szatą, już grusze i jabłonie kwitną w ogrodach, a konwalie po lasach, już ptactwo wije swoję gniazda i radosny hymn
wzbija się każdego ranka pod jasne obłoki do Stwórcy Wszechrzeczy.
Tak pięknie, tak ciepło, tak wesoło było w Uhrymowie, że Maryś, skoro świt zajrzał w okienko, wybiegała natychmiast przed dom i rączki na piersiach złożywszy, wzrokiem
zachwyconym wpatrywała się w zielony kobierzec, kwiatami zasiany, który rozściełał się szeroko i daleko wkoło domu.
Patrzała, wzrok zachwycała pięknością natury, ustami piła świeże powietrze łąk, słuch czarowała śpiewem ptasząt, którym przygrywały muszki na swych skrzydełkach i
wietrzyk leciuchny na listkach i źdźbłach traw.
Patrzała, patrzała, a myślą i sercem biegła przez pola ojcowskie, poza lasy sąsiednie i góry aż pod Dunaj do tych hufców, z którymi odjechał jej Jaśko, brat jedyny; pytała
słońca, ptaków, muszek, kwiateczków.
— Nie wiecie li, kiedy Jaśko powróci?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>