Reklama:





Zapraszamy:





Dworzanin królewicza Jakóba





"
Chociaż był wielce znużony, nie kładł się wszakże, gdyż oczekiwał wiadomości od wojewody Jabłonowskiego, którego wysłał do Parkan, aby tę twierdzę oczyścił z załogi
tureckiej i tym sposobem utorował drogę do warownego Strygonium, który sam chciał obledz.
Odmówiwszy całą koronkę, począł przechadzać się zadumany po namiocie.
— Czyście zauważyli, miłościwy panie, onego psa czarnego bez uszu, co nam dziś rano w pochodzie ustawicznie drogę zabiegał — odezwał się Matczyński.
Król przystanął.
— Mniejsza o psisko, było pewnikiem głodne i biegło za nami, — odparł — gorszy ów orzeł czarny, który przeleciał nad nami niziuteńko, gdyśmy tutaj docierali.
Tu obaj westchnęli, król przechadzał się. dalej, a koniuszy zbierał w pamięci wszystkie zdarzone podczas pochodu wypadki, z których mógłby wróżby wyciągnąć.
— A ów biały gołąb co upadł po razy kilka przed naszemi chorągwiami — mruknął.
Król wstrząsnął głową.
— Sen mara, Bóg wiara!
Nie cofnę się ja już z tego miejsca, jeno naprzód pójdę — rzekł — co ma się stać, to się i stanie.
Wśród rycerzy, którzy nie legli na posłaniach, był też królewicz Jakób i nieodstępny Jaśko.
Siedzieli na jednym pieńku; znużenie usposobiło ich poważnie, patrzali w niebo, które w tej chwili przedstawiało się jak wspaniały płaszcz zahaftowany gwiazdami, w który
przybrał się Pan Wszechświata.
Młode ich dusze uleciały do nieba, korzyli się Przed Bogiem i opiece Jego się polecali. Naraz Jasiek spojrzał jakoś rzewnie na królewicza.
— Tam w Uhrymowie może Maryś i ojciec dobrodziej i matka patrzą tak w niebo i myślą o mnie.
Powiedzcie mi, mości królewiczu, czybyście się bardzo frasowali, gdybym tak poległ w której potyczce.
Pod Wiedniem, choć ranę otrzymałem, nie myślałem o tem, a dzisiaj jakoś mi ciężko na duszy.
Jakób drgnął.
— Czemu wspominasz o tak przykrych sprawach?
Miast krzepić moje męstwo, jakeś to zawsze czynił, ty rzucasz mi w serce trwogę — odparł z wymówką.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>