Dworzanin królewicza Jakóba





Umarłych pogrzebać na cmentarzach wiedeńskich, toć je obronili od niewiernych krwią własną, niech spoczną na poświęconej ziemi, w miejscu, gdzie mogiły ich nie zaginą.
Wróciwszy do obozu, król zamknął się w swoim namiocie, aby napisać o zwycięstwie do ukochanej małżonki.
Wtem wbiegł do namiotu królewicz Jakób, oczy jego błyszczały szlachetnem oburzeniem, twarz rumieniec gniewu oblewał.
— Co tobie? — spytał go król zdziwiony.
— Rannych naszych i poległych miasto nie przyjęło — odparł Jakób drżącym głosem.
Król porwał się z krzesła i w jego sercu gniew zakipiał.
— Rannym odmówiono pomocy!
ależ to być nie może! — wykrzyknął.
— Oświadczono w imieniu cesarza, iż w szpitalach Wiednia brak miejsca dla Niemców — odezwał się Matczyński, który wsunął się za królewiczem.
— Ale dla moich rannych musi się znaleść, — krzyknął król i pięścią w stół uderzył.
Poczem ścisnął czoło, zamyślił się.
— Niech wracają do miasta z chorymi rzekł po chwili, wnet wyślę list do cesarza, który ich poprzedzi. Niech tu przyjdzie ksiądz podkanclerzy.
Zasiadł napowrót.
— Co o poległych powiedzieli? — zapytał jeszcze — czy i tych nie chcą?
— Mówią, że na cmentarzu swoich pogrzebią, a nasi mogą spocząć na pobojowisku — rzekł Jakób.
— Niech spoczną więc na polu chwały, ale ranni muszą otrzymać wygodę i opiekę w samem mielcie.
Niebawem nadszedł ksiądz Gniński i z pismem królewskiem podążył do kwatery cesarskiej.
Uspokoiło się wszystko dokoła, Sobieski sam został i rozpoczął list do królowej.
"Jedyna duszy y serca pociecho, najśliczniejsza i nayukochańsza Marysieńko.
Bóg y Pan nasz, na wieki błogosławiony; dał zwycienstwo y sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>