Reklama:





Zapraszamy:





Dworzanin królewicza Jakóba





Nieśmiała, ale gościnna wojszczyna, załatwiwszy się z obowiązkami gospodyni, wyszła na ganeczek z córuchną i czekały razem gości, a gdy hetman zsiadłszy z konia, podszedł ku
nim i piękną, lubo trochę napuszystą mową, począł przepraszać za najazd, pani Hanna oczy spuściwszy odparła:
— Gość w dom, Bóg w dom.
Czy cud anielski jak u Rzepichy, rozmnożył w domu imci pana Golańskiego jadło, czy gospodarność jego żony, o to goście nie pytali, tylko ochoczo zasiedli do stołu, na którym
piętrzyły się półmiski zastawione pieczystem z ptactwa domowego, baraniną i wędliną, oraz kosze pełne przysmaków.
Janek roznosił biesiadującym szklanice pełne rubinowego płynu, Marysia owoce i pierniki, pani Hanna raz wraz znikała do spiżarni i kuchni.
— Gdy żołądek przestał wołać: "głodny jestem", powiem wam, panie bracie, jaki projekt powstał w mej głowie co do syna waszego — odezwał się naraz hetman zwróciwszy się do
Golańskiego. Powierzcie mi go, a żołnierzykiem prawym zostanie...
Mam syna, chłopca tych lat, co wasz, matka, jak wiecie, Francuska rodem, nie po naszemu go trochę chowa; chłopak mi jeszcze, broń Boże, zniewieścieje; wasz zuch udał mi się.
— Pod okiem bohatera z pod Chocima wyrośnie mi syn na rycerza — rzekł Golański.
— Ot, dwojgu uciechę sprawiłem, uciecha ta głaszcze mi serce — odezwał się po chwili Sobieski — ale udał mi się ten chłopak!
W tem pani Hanna ukazała się na progu; objęła iednem spojrzeniem rnęża, syna i hetmana.
— A tutaj co się stało ? — zapytała. Janek zerwał się z kolan i do matki pobiegł.
— Matuchno raiła, toć i ty pozwolisz? — zapytał — ojciec dał już błogosławieństwo swoje.
— Na co ? — odparła pani Hanna zdumiona.
— Pan hetman bierze mnie do siebie, na żołnierza wykieruje — rzekł Janek prędko.
Pani Hanna pobladła.
— Na wojnę cię powiedzie ? — szepnęła.
— Uspokój się, matko; na wojnę dla waszego chłopca jeszcze czas — odezwał się hetman.
I powstawszy, podszedł ku stroskanej niewieście.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>