Dworzanin królewicza Jakóba





Na kanapie zasłanej skórą tygrysią, leżał królewicz z obwiązaną głową, zapłakany i smutny, u nóg jego siedziała królewna Klementyna z chusteczką przy oczach, dalej na
taborecie jedna z faworytek królowej, Francuska rodem, szlochała głośno, królowa biegała po pokoju i ręce łamiąc, wołała:
— O! comme je suis malheureuse!
vivre parmi ces barbares, c'est horrible! (Jakżem nieszczęśliwa! żyć wśród tych barbarzyńców, to okropność!)
Jakób pierwszy spostrzegł swego dworzanina.
— Jaśku!
pocoś ty mnie na łowy namówił — rzekł płaczliwym głosom — jak ja będę teraz wyglądał, ludziom na oczy się nie pokażę.
— A, jest ten zbrodniarz, — krzyknęła królowa.
To powiedziawszy, z błyszczącemi oczami do lekko
drżącego przybiegła.
— A gdzie mój doktór?
szukajcie wszędzie, jeśli niema go na zamku, to posłać kilku hajduków do miasta, niech go przyprowadzą, bo królewicz...
Nie dokończyła groźby, gdyż Jasiek padł jej do nóg.
— Miłościwa pani, po co tu doktór — rzekł, ręce składając — toż Francuz o psotach naszej zimy pojęcia, niema, zaszkodzi jeno królewiczowi, zdajcie się na mnie, jam
nietylko uszy, lecz twarz całą każdej zimy odmrażał, a jako widzicie śladu nie ma. A dziś i mrozu wielkiego nie było.
Królowa spojrzała na urodziwego chłopca, i wyraz jej oczu złagodniał.
— Czemże waści wyleczyli? — spytała.
— Śniegiem jeno, miłościwa pani, wyleczę wam królewicza.
— Probujże, ja wszakże po lekarza nadwornego poślę — rzekła Marysieńka.
Jasiek zerwał się uszczęśliwiony i wypadł z komnaty, jak szalony, niebawem powrócił z pełną misą śniegu i zbliżył się do Jakóba.
— Trzeba odjąć tę chustkę — rzekł wesoło.
A gdy chory spełnił jego żądanie, począł nacierać spuchnięte uszy śniegiem.
Królewicz krzywił się, sykał, lecz lubił Jaśka i ufał jemu, więc znosił tarcie, choć go bolało.
Wtem na progu komnaty ukazał się doktór Francuz, któremu Kazik opowiedział całą przygodę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>