Dworzanin królewicza Jakóba






— Nie dufaj ty zbytecznie w łaski króla jegomomości, bo z tobą źle — odezwał się po chwili — królowa biega gniewna po swoich komnatach.
— Co jej jest?
— spytał posępnie Jasiek.
— Sama ci powie — odparł Kazik.
Gdy docierali do komnat królowej, Jasiek zatrzymał się.
— Coś mi się zdaje, że słyszę szlochanie — rzekł, podniósłszy pytające wejrzenie.
Figlarzowi drgnęły znowu kąciki ust, ale spłoszył natychmiast niebezpiecznego gościa i przybrał wyraz poważny.
— Szlocha cały fraucymer, szlochają królewicze i królowa — rzekł głosem grobowym.
— Cóż się tam stało na Boga? — z gniewem zapytał Jasiek.
— Zaraz sam zobaczysz — odparł Kazik i naprzód podążył.
Jasiek ruszył ramionami, udawał spokojnego, lecz serce poczynało mu kołatać w piersiach, gubił się w myślach, co się tam stać mogło, za co by miał odpowiadać.
Nareszcie weszli do pierwszej komnaty, dwie panny dworskie ocierały tam oczy, czy z łez rzeczywistych, czy udanych, tego, mijając je pośpiesznie, Jasiek sprawdzić nie mógł, lecz to
widział, iż rzucały posępne spojrzenia na niego i słyszał, jak jedna powiedziała:
— Oh, Ie vilain garçon. (Szkaradny chłopiec). A druga;
— Je le deteste! (Nie znoszę go).
Nie rozumiał znaczenia tych wyrazów, więc go nie obeszły.
W drugiej komnacie spotkał królewiczów, Aleksandra i Konstantego, których smutne twarzyczki miały wyraz przestraszony; obaj lubili Jaśka, więc przybiegli do niego.
— Czy wiesz, Kubusiowi uszy spuchły z polowania — rzekł Aleksander. — Mama się gniewa.
Jaśkowi wrócił spokój do serca.
— Odmroził trochę uszy, nie ma czego desperować, uszy jutro będą zdrowe — odparł, i śmiałym krokiem postąpił do komnaty królowej, ale na progu zatrzymał się zmieszany.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>